Minęły już trzy lata, zatem czas na podsumowanie osobistej działalności modelarsko - wargamingowej z ostatniego roku. Zauważyłem, że w każdym roku blogowym wpadam w berserk modelarski a potem opadam z sił i wycofuje się na długie miesiące, podczas których liżę rany otrzymane po wściekłych i krwawych bojach z projektami. Było tak z projektem związanym z okrętami kosmicznymi do Full Thrusta - tu wykrwawiłem się prawie na śmierć, dziesiątki seriali, książki, publikacji naukowych i SF etc. Leczyłem się po tym starciu Polanami i Obodrzycami grając w CKII. Kiedy rany się wygoiły natura wzięła górę i rzuciła mnie ku kolejnemu wyzwaniu. Trafiłem do biblioteki. Zauważyłem ją, stała na przeciw mnie i spoglądała głęboko w oczy. Wiedziałem, że będę ją mieć tego samego dnia. Chwyciłem ją w swoje wygłodniałe dłonie. i poczułem zapach słowiańskiego papieru hehe. Książką nazywała się Wielka Wyprawa Księcia Racibora autorstwa Artura Szrejtera. Kilka dni później odbyłem podróż szlakiem handlowym wzdłuż Wisły do Martoli - ośrodka handlowego na zakupy, podczas których straciłem sporo skór i niewolników. Tak zaczęła się moja nowa przygoda ze Słowianami a dokładnie z projektem Słowiańska Siła Zbrojna. Zapraszam do tematu...
