niedziela, 3 czerwca 2012

Rohirrim Warriors LOTR - GW - kontynuacja Drużyny Hama

Przyszedł czas na trochę profesjonalizmu. Za mną czasy amatorskie. Każdego z nas, to czeka, że któregoś dnia zaczynamy malować tak jakbyśmy chcieli aby wyglądały nasze figurki. Prezentuje kontynuacje swojej Drużyny Hama. Figurki pomalowane dziś. Nudziłem się więc musiałem coś robić, a że moja oblubienica wyjechała, to całą uwagę przeniosłem na pędzelek i figurki. Modele nie są nowe, są przemalowane i nie opiłowane (zapomniałem opiłować hehe), mam jeszcze ich sporo, ale następne będą już opiłowane.




10 komentarzy:

  1. Jakbyś nie napisał że są nieopiłowane to bym się nie zorientował. A chwila o której wspominasz jest zawsze sporym przeżyciem chyba właśnie to aktualnie przechodzę choć może to tylko chwilowa dobra passa no ale matura kończy pewien etap w życiu więc i w życiu modelarskim się coś zmienia . W LOTRa już nie gram ale śledzę dalej ten system i z chęcią czytam raporty to od pamiętnych LOTRowych gazetek się zainteresowanie wargamingiem zaczęło

    OdpowiedzUsuń
  2. Gościu "whitebroda" robi wrażenie. Wzorowy detal przy 28 mm. Super!

    OdpowiedzUsuń
  3. Stelker, też nie gram w LOTR, zbieram, bo zbieram, lubię ten klimat. Rodger, thx. Anonimowy gościu dzięki ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Cześć! Strasznie spodobał mi się schemat kolorystyczny jaki wybrałeś i cały efekt końcowy :) Czy mógłbyś zdradzić jakich kolorów używałeś? Interesują mnie same brązy i zieleń

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Rafał, dokładnie nie pamiętam jak malowałem... zrobiłem sobie dość długą przerwę, ale postaram się przypomnieć sobie:
      -
      Płaszcz malowany mieszanką zielonych farb:
      -Podstawowa zielona farba z zestawu LOTR Deagostini
      -Ciemna zieleń satynowa firmy DecorFin
      Rozjaśniałem podstawową zieloną farbą z zestawu Deagostini z domieszką białej w formie suchego pędzla. W między czasie nakładałem bardzo rzadką farbą zieloną (z deagostini) z domieszką czarnej, taki ala vash. Na koniec jeszcze raz użyłem suchego pędzla z bardzo jasnym zielonym.

      Tunika skórzana, to Bestial Brown i Scorched Brown Citadela, w jakiej kolejności nie pamiętam, kolory były przyciemnianie czarna rzadką farbą Citadela też taki ala vash, delikatnie rozjaśniałem kanciki farbami Bestial, a może scorched brown z farbą Vallejo Elf Flesh. Farbki mam aktualnie pochowane. Remont w mieszkaniu :)

      I oczywiście cieniowanie, starałem się, nic więcej :)

      Lakier, mat Vallejo. Chyba położyłem też jakiś vash vallejo ale nie pamiętam już nazwy.

      PS. Przepraszam, że tak chaotycznie ale po prostu mam wielką czarną dziurę w mózgu. Przerwa półroczna i człowiek wszystko zapomniał. Jak zacznę znowu malować, to sobie wszystko przypomnę, i napiszę do Ciebie.

      Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Aha, co do płaszcza, do tych zielonych fabr na płaszcz dołączyłem jeszcze czarną farbą Citadela. Efekt miał być bardzo zbliżony do kolory z filmu :)

      A na niektórych figurkach tuniki skórzane mogły być przeciągnięte suchym pędzlem z farbą brązową satyna firm DecorFin.

      Suchy pędzel nie jest dobrą metodą więc maskowałem to kolejnymi warstwami rozrzedzonych farb zbliżonymi kolorystycznie do podstawy, i właśnie tych kilka a czasem kilkanaście warstw dało mi taki efekt.

      Usuń
    3. Dzięki za odpowiedź :) Zieleń na płaszczach robię aerografem (farbami Vallejo Air) i głównie interesowały mnie brązy. Akurat zastanawiałem się, czy jest to właśnie Bestial + Schorched Brown czy może jakieś kolory Vallejo/Reaper. Swoich zacząłem nieco inaczej - stonowałem kolory i dodałem do mixu Chaos Black. Jak już skończę to postaram się zamieścić gdzieś fotki ;)
      Pozdrawiam!
      Rafał

      Usuń
    4. W takim razie czekam na efekty, i zachęcam do założenia Swojego bloga :)

      Pozdrawiam
      Sławek.

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń